🍃 Zgadniesz jak nie wiesz?

Co ludzie znajdują w ścianach podczas remontu — i do kogo to należy

Makukane Kompendium · 819 słów · ~4 min czytania
Co ludzie znajdują w ścianach podczas remontu — i do kogo to należy

Ekipa rozkuwa ścianę w starym mieszkaniu. Młot wchodzi w tynk, odpada kawał zaprawy — i za nim, zamiast cegły, pojawia się ciemna pustka.

Ktoś kiedyś zamurował tam coś celowo.

To zdarza się częściej, niż myślisz. I prawie za każdym razem kończy się tym samym pytaniem, na które mało kto zna odpowiedź: czyje to właściwie jest?

Co najczęściej wypada ze ścian

Znaleziska dzielą się na trzy grupy — i tylko jedna z nich bywa cenna finansowo.

📰 Rzeczy przypadkowe — stare gazety użyte jako wypełnienie albo izolacja, papierosy, butelki, narzędzia zapomniane przez murarzy. Najczęstsza kategoria i zwykle bez wartości poza ciekawostką

✉️ Rzeczy schowane celowo — listy, dokumenty, fotografie, pamiątki. Zamurowywane w pośpiechu albo z rozmysłem, często w trudnych czasach

🪙 Rzeczy wartościowe — monety, biżuteria, sztućce, dewizy. Najrzadsze, ale to o nich powstają legendy

🚪 Cała przestrzeń — zamurowane drzwi, zabudowana wnęka, schowana klatka schodowa. Nie do wyniesienia, ale potrafi zmienić układ mieszkania

Najciekawsze bywają te ze środkowej kategorii. Gazeta sprzed osiemdziesięciu lat nie jest warta pieniędzy, ale jest dokładną datą — mówi, kiedy stawiano tę ścianę. A list schowany przez kogoś, kto już nie wrócił, to rzecz, której nie da się wycenić.

Do kogo to należy — i tu jest niespodzianka

Większość ludzi zakłada jedno z dwóch: „skoro to moje mieszkanie, to moje" albo „pewnie trzeba oddać państwu".

Prawda jest bardziej zaskakująca. Rozstrzyga art. 189 Kodeksu cywilnego, a kluczowe są dwa scenariusze.

🤝 Scenariusz 1: zwykły skarb
Jeśli rzecz znaleziono w okolicznościach, w których szukanie właściciela byłoby oczywiście bezcelowe, staje się ona współwłasnością znalazcy i właściciela nieruchomości — w częściach ułamkowych. Domniemywa się, że udziały są równe (art. 197 k.c.).

Czyli: po połowie. I teraz najważniejsze — jeśli ścianę rozkuwał pracownik ekipy remontowej, to on jest znalazcą. Połowa należy do niego, połowa do Ciebie jako właściciela mieszkania.

Przy art. 189 nie przysługuje klasyczne „znaleźne" w wysokości 1/10 wartości — bo znalazca dostaje coś więcej: udział we współwłasności.
🏛️ Scenariusz 2: zabytek lub materiał archiwalny
Tu zasada jest zupełnie inna. Jeśli znalezisko jest zabytkiem albo materiałem archiwalnym, staje się własnością Skarbu Państwa — od chwili znalezienia. Nie ma współwłasności, nie ma dzielenia po połowie.

Znalazca ma obowiązek niezwłocznie wydać rzecz właściwemu staroście. W zamian przysługuje mu nagroda, której zasady określa rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

O tym, czy coś jest zabytkiem, nie decydujesz Ty ani ekipa — decyduje wojewódzki konserwator zabytków.

I rzecz, o której warto wiedzieć zawczasu: niezgłoszenie znalezienia cudzej rzeczy może zostać uznane za przywłaszczenie — a za to grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Warto o tym pamiętać, zanim ktoś zdecyduje, że „nikt się nie dowie".

Co zrobić, gdy coś znajdziesz

1. Nie wyciągaj wszystkiego od razu. Zrób zdjęcia w miejscu znalezienia, zanim cokolwiek ruszysz — dokumentacja bywa ważna
2. Nie czyść i nie „konserwuj" na własną rękę. Amatorskie mycie potrafi zniszczyć wartość naukową
3. Zapisz dokładne miejsce — która ściana, na jakiej wysokości, w jakim kontekście
4. Jeśli to gazety, butelki czy narzędzia — zwykle nie ma o czym mówić. Zatrzymaj jako pamiątkę
5. Jeśli to coś starego, wartościowego albo o charakterze historycznym — zgłoś do starosty, a przy podejrzeniu zabytku do wojewódzkiego konserwatora zabytków
6. Ustal sprawę z ekipą zanim zaczniecie remont, nie po znalezieniu. Jedno zdanie w umowie oszczędza nieprzyjemnej rozmowy

Punkt szósty brzmi przesadnie ostrożnie, dopóki nie wyobrazisz sobie sytuacji, w której z Twojej ściany wypada pudełko monet, a w pokoju stoi trzech obcych ludzi z młotem.

Zanim zaczniesz kuć: dwie rzeczy dla bezpieczeństwa

Bo znaleziska w ścianach bywają też takie, których nikt nie chce.

Instalacje. W starym budownictwie przewody i rury rzadko biegną tam, gdzie powinny. Zanim wbijesz się w ścianę, sprawdź detektorem albo — jeśli masz — zajrzyj do zdjęć sprzed tynkowania. To ten sam powód, dla którego warto o nie pytać przy zakupie mieszkania.

Materiały budowlane. W budynkach z lat 60.–80. mogą występować materiały, których nie wolno usuwać samodzielnie — z azbestem na czele. Jeśli natrafisz na coś, czego nie rozpoznajesz, przerwij prace i zapytaj specjalistę. To nie jest przesada, tylko zdrowie.

Dlaczego to nas tak fascynuje

Bo mieszkanie wydaje się nasze i tylko nasze. Malujemy ściany, wieszamy półki, znamy każdy kąt.

A potem ktoś rozbija tynk i okazuje się, że to samo miejsce miało wcześniej inne życie. Kogoś, kto chował listy przed wojną, ktoś czytał tu gazetę w dniu, którego my znamy tylko z podręcznika. Ściana, którą codziennie mijasz, przez sześćdziesiąt lat trzymała czyjś sekret.

To chyba najbardziej dosłowna wersja tego, co powtarzamy w każdym artykule: mieszkanie to nie tylko metry. Czasem trzeba rozkuć ścianę, żeby to zobaczyć. 🌿

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Podstawa prawna: art. 189 i art. 197 Kodeksu cywilnego, ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, ustawa o rzeczach znalezionych. Kwalifikacja konkretnego znaleziska zależy od jego charakteru i okoliczności — w razie wątpliwości skontaktuj się ze starostwem, wojewódzkim konserwatorem zabytków lub prawnikiem. Prac przy materiałach niebezpiecznych nie wykonuj samodzielnie.

← Wszystkie artykuły Kompendium

Szukasz mieszkania lub domu? 🌿
Makukane to darmowy portal nieruchomości — bez prowizji, po polsku, z sercem.
Przeglądaj oferty na Makukane.pl
© 2026 Makukane.pl · makukane.pl