Mieszkanie ogląda się zwykle w sobotę po południu, przy ładnej pogodzie. Wtedy każde wnętrze wygląda dobrze. Problem w tym, że mieszkać będziesz w nim także w listopadzie — kiedy w Polsce słońce wschodzi po siódmej i zachodzi przed czwartą.
Strona świata decyduje o czymś więcej niż widok
Okna na północ nie dostają bezpośredniego słońca przez pół roku. Od października do marca praktycznie zero. Latem złapią trochę wcześnie rano i późnym wieczorem, bo w czerwcu słońce wschodzi na północnym wschodzie, a zachodzi na północnym zachodzie.
To nie jest wada absolutna, choć tak się o tym mówi. Wnętrza od północy mają równe, spokojne światło bez ostrych cieni i nie przegrzewają się w lipcu. Malarze, graficy i fotografowie wybierają je świadomie. Jeśli pracujesz przy monitorze cały dzień, brak słońca świecącego prosto w ekran bywa zaletą.
Okna na południe dają najwięcej światła zimą — i, co zaskakuje wiele osób, mniej godzin w środku lata niż wiosną. W czerwcu słońce wędruje wysokim, szerokim łukiem i przez sporą część dnia jest po prostu za budynkiem. W marcu trzyma się południowej strony nieba przez cały dzień.
Wschód to poranki: budzisz się w świetle, po południu masz chłodno. Zachód to ciepłe popołudnia i wieczory — piękne w maju, męczące w lipcu, kiedy sypialnia nagrzewa się do wieczora.
Piętro potrafi zmienić wszystko
To najczęściej pomijany element, a różnica bywa dwukrotna.
Zimą słońce w Polsce kulminuje nisko — w Krakowie około 16 stopni nad horyzontem, w Gdańsku jeszcze niżej. Na parterze, w gęstej zabudowie, musi najpierw wspiąć się ponad dach budynku naprzeciwko. Zanim to zrobi, mija południe.
W naszych obliczeniach mieszkanie z oknami na południe dostaje w grudniu na parterze, w zabudowie dookoła — około 3 godzin, a na wysokim piętrze, z otwartym widokiem — ponad 7 godzin. Ta sama strona świata, to samo miasto, ten sam dzień. Dwa różne mieszkania.
Jak sprawdzić ekspozycję zanim pojedziesz oglądać
Otwórz mapę satelitarną, znajdź budynek i zobacz, w którą stronę patrzą balkony. Zajmuje to trzydzieści sekund i oszczędza czasem całą wycieczkę.
Na miejscu: stań przy oknie i włącz kompas w telefonie. Dziesięć sekund, a powie Ci więcej niż cały opis oferty.
I jedna rzecz, o której warto pamiętać przy oglądaniu — jeśli możesz wybrać porę, umów się w pochmurny dzień. Zobaczysz mieszkanie w jego najgorszym świetle. Jeśli wtedy Ci się spodoba, w słońcu będzie zachwycać.
Policz to u nas
W zakładce 🧰 Narzędzia → ☀️ Ile słońca ma to mieszkanie wybierasz miasto, piętro i stronę świata. Dostajesz liczbę godzin dla każdego miesiąca roku, z wyróżnionym styczniem i czerwcem — bo to te dwa mówią wszystko.
Uczciwie o ograniczeniach: to teoretyczne maksimum przy bezchmurnym niebie, a w polskim listopadzie sporo dni jest pochmurnych. Nie znamy też budynku stojącego naprzeciwko ani drzewa pod oknem. Traktuj wynik jako sposób porównania ofert między sobą, nie jako pomiar światłomierzem.