🍃 Zakup

Notariusz prosi o zaświadczenie o rewitalizacji. Co to jest i jak je zdobyć w 3 dni

Makukane Kompendium · 838 słów · ~4 min czytania
Notariusz prosi o zaświadczenie o rewitalizacji. Co to jest i jak je zdobyć w 3 dni

Wszystko jest umówione. Cena ustalona, termin u notariusza zarezerwowany, kredyt przyznany. I wtedy notariusz mówi: „proszę jeszcze o zaświadczenie o rewitalizacji".

Pierwsza myśl: rewitalizacja? Przecież nikt tu niczego nie remontuje. Druga: czy to opóźni transakcję?

Spokojnie. To jedna z prostszych formalności — kosztuje 17 zł, a urząd ma na nią maksymalnie 7 dni. Warto tylko wiedzieć, o co chodzi i załatwić ją zawczasu, zamiast w tygodniu przed aktem.

O co właściwie chodzi

Od 2015 roku obowiązuje ustawa o rewitalizacji. Pozwala ona radzie gminy wyznaczyć uchwałą tzw. obszar zdegradowany i obszar rewitalizacji — czyli fragment miasta, który wymaga naprawy: infrastruktury, budynków, tkanki społecznej.

I tu pojawia się rzecz, która dotyczy Ciebie jako kupującego lub sprzedającego: na takim obszarze gmina może mieć prawo pierwokupu. Oznacza to, że gdy nieruchomość jest sprzedawana, gmina ma pierwszeństwo — może wejść w miejsce kupującego na tych samych warunkach.

⚖️ Dwie różne sytuacje
Obszar rewitalizacji — prawo pierwokupu istnieje tylko wtedy, gdy rada gminy wyraźnie je ustanowiła w uchwale. Co ważne: może to zrobić jedynie na pierwsze dwa lata od wejścia uchwały w życie.

Specjalna Strefa Rewitalizacji — tutaj prawo pierwokupu przysługuje gminie z mocy prawa, bez osobnej decyzji rady. SSR może obowiązywać maksymalnie 10 lat.

Dlatego notariusz musi to sprawdzić. Gdyby przeoczył pierwokup gminy, umowa sprzedaży mogłaby okazać się nieważna — a to problem znacznie większy niż jedna wizyta w urzędzie.

Czy to dotyczy mieszkań, czy tylko działek?

To najczęstsze nieporozumienie. Dotyczy obu. Uchwała może obejmować wszystkie nieruchomości na danym obszarze — również lokale mieszkalne, nie tylko grunty.

W praktyce notariusze proszą o zaświadczenie niezależnie od tego, gdzie leży nieruchomość — także tam, gdzie żadnej rewitalizacji nie zaplanowano. Wtedy urząd po prostu wydaje dokument stwierdzający, że nieruchomość nie jest objęta obszarem rewitalizacji. I to jest w pełni normalne: zaświadczenie „na nie" ma taką samą wartość dowodową jak „na tak".

Jak je zdobyć — krok po kroku

1. Znajdź właściwy urząd — gmina lub miasto, na terenie którego leży nieruchomość. W dużych miastach bywa to wydział rewitalizacji, urbanistyki albo planowania przestrzennego; w Warszawie część zaświadczeń wydają urzędy dzielnic. Jeśli nie wiesz — zadzwoń, to jedno pytanie

2. Pobierz wniosek — ze strony BIP swojego urzędu. Formularz bywa różny w różnych gminach (w Krakowie to PI-1). Można też napisać podanie odręcznie — liczy się kompletność, nie formularz

3. Opisz nieruchomość dokładnie — adres, numer działki i obręb, numer księgi wieczystej. Im precyzyjniej, tym mniejsze ryzyko wezwania do uzupełnienia

4. Zapłać 17 zł opłaty skarbowej — przelewem na konto gminy. Dowód wpłaty dołącz do wniosku

5. Złóż wniosek — osobiście, pocztą albo elektronicznie. Uwaga: wiele urzędów nie przyjmuje wniosków zwykłym mailem — trafiają wtedy do kosza bez rozpatrzenia. Elektronicznie tylko przez ePUAP / e-Doręczenia
💰 Sposób na zaoszczędzenie 17 zł
Właściciel składający wniosek we własnej sprawie jest zwolniony z opłaty skarbowej. Wielu sprzedających o tym nie wie i płaci niepotrzebnie. Wystarczy zaznaczyć we wniosku, że jest się właścicielem nieruchomości. Kupujący (jeszcze nie właściciel) opłatę uiszcza normalnie.

Ile to trwa

Ustawowo urząd ma maksymalnie 7 dni od złożenia kompletnego wniosku (art. 217 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego). W praktyce w wielu miastach zaświadczenie wydawane jest w 1–3 dni robocze, bo sprawa jest oczywista.

Ale nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę. Jeśli wniosek będzie niekompletny, urząd wezwie do uzupełnienia — i termin biegnie od nowa. To najczęstszy powód, dla którego akt notarialny trzeba przesunąć.

A jeśli nieruchomość JEST na obszarze rewitalizacji?

To nie koniec świata i nie oznacza automatycznie, że gmina przejmie mieszkanie. Trzeba wtedy sprawdzić, czy uchwała faktycznie ustanowiła prawo pierwokupu i czy nadal ono obowiązuje — pamiętaj, że na obszarze rewitalizacji działa maksymalnie dwa lata od wejścia uchwały w życie.

Jeśli pierwokup obowiązuje, transakcja przebiega dwuetapowo: najpierw umowa warunkowa, potem gmina ma czas na decyzję, czy skorzysta z pierwszeństwa. Dopiero gdy zrezygnuje — podpisujecie umowę przenoszącą własność. Wydłuża to transakcję o kilka tygodni, więc warto wiedzieć o tym na starcie, a nie w dniu aktu.

W praktyce gminy korzystają z pierwokupu rzadko — zwykle brakuje im na to budżetu. Ale procedury trzeba dochować.

🌿 Rada dla kupującego
Możesz wystąpić o zaświadczenie zanim podpiszesz umowę przedwstępną — każdy, kto ma interes prawny, ma do tego prawo. Kosztuje 17 zł, a pozwala poznać sytuację prawną nieruchomości, zanim wpłacisz zadatek. Przy zakupie kamienicy, mieszkania w starej części miasta albo działki w centrum — warto.

W skrócie

Co to jest: potwierdzenie z gminy, czy nieruchomość leży na obszarze rewitalizacji lub w SSR
Po co: notariusz sprawdza, czy gminie przysługuje prawo pierwokupu
Gdzie: urząd gminy/miasta właściwy dla położenia nieruchomości
Ile kosztuje: 17 zł (właściciel we własnej sprawie — bezpłatnie)
Jak długo: do 7 dni, zwykle 1–3 dni robocze
Kto składa: sprzedający, kupujący lub pełnomocnik

Notariusze proszą o ten dokument coraz częściej — i słusznie, bo to ich obowiązek zawodowy. Dla Ciebie to jeden wniosek, 17 złotych i kilka dni. Znacznie mniej niż nerwy w dniu podpisania aktu. 🌿

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Procedury i formularze różnią się między gminami — szczegóły sprawdź w BIP swojego urzędu lub zapytaj notariusza prowadzącego transakcję.

← Wszystkie artykuły Kompendium

Szukasz mieszkania lub domu? 🌿
Makukane to darmowy portal nieruchomości — bez prowizji, po polsku, z sercem.
Przeglądaj oferty na Makukane.pl
© 2026 Makukane.pl · makukane.pl